To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
forum.Kanu.pl »
Pośród trzcin i kamieni

Wczoraj byłem ... - [CA] Rzeka Francuska / French River

Myszoor - 2011-10-22, 11:52
Temat postu: [CA] Rzeka Francuska / French River
Pierwsza z trzech relacji Jacka - swoją drogą to chyba naprawdę jest coś w tej rzece skoro tych wizyt było już tyle :)

całość tu: http://www.kanu.pl/index....w=article&id=71

Jack - 2011-10-23, 07:56

Dziękuję za zamieszczenie relacji. Masz rację, rzeczywiście jest coś w tej rzece, byłem na niej 8 razy i pewien jestem, że jeszcze będe wiele razy na niej pływał,tym bardziej, że na kilku jej odnogach/kanałach jeszcze nigdy nie byłem. To naprawdę unikalna rzeka!
Radek - 2011-10-23, 20:14

Dla mnie taką unikalną rzeką jest Czarna Hańcza - wracam rok w rok :)
Jacku - fajnie masz ;) rzeka rzeczywiście urokliwa.

Nie masz może na zbyciu takiego znaku informacyjnego o przenoskach kanu?
Fajny jest.

Jack - 2011-10-23, 22:16

Radek--takie znaki, ale jeszcze większe ( http://www.flickr.com/pho...157602264609726 ) są do nabycia w parkach, jak Ciebie bardzo interesuje, to mogę załatwić, ale dopiero w następnym roku, bo już skończyłem sezon wodniacko/kampingowy. Są również spore znaki z symbolem 'biwak' ( http://www.flickr.com/pho...157627573094734 ).

French River ma wiele zalet--pomimo, że rzeka ta była przez setki lat używana przez eksplorerów i handlarzy skór jako jedna z głównych 'autostrad', a potem przez drwali, obecnie jest stosunkowo dzika i ślady działalności człowieka (domy, fabryki) w większości zniknęły. Dzięki niezwykłym formacjom skalnym, krajobraz jest przepiękny. Liczne rozlewiska, odnogi, zatoczki, wysepki, kanały i skały powodują, że można obrać wiele różnych tras. Także sporo tras albo nie wymaga portaży, albo wystarczy jeden lub dwa. A poza tym jest ona położona stosunkowo blisko Toronto (300-400 km), stanowi park i nie ma problemu ze znalezieniem miejsc biwakowych.

O Czarnej Hańczy wiele słyszałem, ale nigdy nie byłem w jej okolicach. Ciekawy jestem, czy cieszą się powodzeniem u wodniaków rzeki/jeziora na terenach wschodnich przedwojennej Polski? Pamiętam, że czytałem "Księgę Puszczy" Tytusa Karpowicza i byłem zauroczony tamtejszymi terenami.

Pozdrawiam,

Jacek

cano(n)ick - 2011-12-10, 16:07

zazdraszczam:

partnerki do pływania
pięknej rzeki
kevlarowego canoe

...za wszystko inne zapłacisz kartą (...)cart


to ostatnie z reklamy, jakbyś nie wiedział :wink:

Jack - 2011-12-13, 18:00

Dziękuję za miłe słowa--oraz za wytłumaczenie (bo rzeczywiście, nie wiedziałem). U nas ten slogan się trochę różni.

[ Dodano: 2021-12-19, 02:33 ]
18/12/2021

Dawno już mnie tutaj nie było, ale nadal pływam na kanu-chociaż 2021 rok był pierwszym od ponad 16 lat, w którym nie byłem ani razu na kanu.

Na Rzece Francuskiej (French River) nadal bardzo lubię pływać i od zamieszenia tego blogu byłem na niej kilkakrotnie. Niestety, często jest trudno znaleźć odpowiednie towarzystwo-ludzi mogących pojechać na przynajmniej tydzień, lubiących przyrodę i biwakowanie, nie bojących się niedźwiedzi (a nawet węży!) i chcących popływać na kanu.

Pozdrawiam wszystkich członków tego forum oraz życzę Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Jacek



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group