Wczoraj byłem ... - Key River, Park French River i Zatoka Georgian Bay-Ontario
Jack - 2012-10-27, 17:04 Temat postu: Key River, Park French River i Zatoka Georgian Bay-OntarioWitam,
W sierpniu 2012 r. spędziłem prawie dwa tygodnie pływając na kanu w Ontario na rzece Key River, w parku French River oraz na zatoce Georgian Bay. Miałem zamiar napisać stosunkowo krótki opis z tych podróży, ale jak się zabrałem za pisanie, to co chwila znajdywałem nowe informacje i w rezultacie powstało coś o wiele dłuższego—cóż, okolice są naprawdę unikalne, a krajobrazy przepiękne!
W każdym razie jest dużo o historii oraz przetłumaczyłem i zamieściłem kilka opisów tej okolicy z książek/pamiętników podróżników, którzy tamtędy płynęli 170-400 lat temu (włącznie z Samuelem de Champlain, będącym pierwszym białym, który tam w 1615 r. dotarł).
Oba blogi są również dostępne w języku angielskim.
Pozdrawiam,
JacekRadek - 2012-10-27, 19:02 Widać że, powstał kawał dobrego opisu, który kosztował sporo pracy.
Jestem pełen podziwu i zazdroszczę tej wodnej przestrzeni.
Dzięki za te relacje
Pozdrawiam z zaśnieżonego RaciążaMyszoor - 2012-10-27, 19:52 Temat postu: Re: Key River, Park French River i Zatoka Georgian Bay-Ontar
Jack napisał/a:
Miałem zamiar napisać stosunkowo krótki opis z tych podróży, ale jak się zabrałem za pisanie, to co chwila znajdywałem nowe informacje i w rezultacie powstało coś o wiele dłuższego—cóż, okolice są naprawdę unikalne, a krajobrazy przepiękne!
Duża rzecz, dosłownie i w przenośni :)
Jacek - mam tradycyjne pytanie: można? ;)madrivercanoe - 2012-10-28, 11:17 Ciekawy opis wyprawy i ładne zdjęcia pięknych krajobrazów.
Jacku gratuluje udanej wycieczki!
P.S. Krajobrazy podobne do tych na szwedzkich szkierach Gryt i Świętej AnnyZirkau - 2012-10-28, 17:56 rewelacja. Super opisy a krajobrazy zapieraja dech w piersiach. Powoduje to tylko zwiększenie tęsknoty za otwartymi przestrzeniami. Z racji pewnej sytuacji, w tym roku nie pływałem prawie w ogóle- tylko jeden tydzień z rodziną na Brdzie. Jak tylko listopad bedzie ładny, byc moze wybiorę się gdzieś na dużą wodę.Jack - 2012-10-29, 02:53 Witam,
Radek: faktycznie, zabrało mi to dużo czasu, nie wiem, czy w przyszłości zdecydowałbym się raz jeszcze na coś takiego—ale jest to fajne zajęcie. Pozdrowienia z mokrego Toronto—właśnie czekamy na przybycie ‘pozostałości’ huraganu Sandy, mam nadzieję, że zanim tu dojdzie, nie zrobi żadnych zniszczeń.
Piotrek—będę zaszczycony!
Andrzej: dziękuję za komentarze. Wielokrotnie oglądając zdjęcia na kanu ze Szwecji w pierwszym momencie myślałem, że to Kanada—bardzo podobne krajobrazy.
Zirkau: dziękuję za komentarze. Ja też uwielbiam te krajobrazy, nie dadzą się opisać, może zdjęcia potrafią częściowo oddać ich piękno.
Pozdrawiam,
JacekGabriello - 2012-10-30, 22:03 Swietna wyprawa i kawał dobrej roboty
Zdjęcia "przednie" a napewno nie oddają całego piękna.
Tylko pozazdrościć terenów.Jack - 2012-11-01, 15:34 Gabriel--dziękuję za komentarz. Artystą nigdy nie byłem, ale na szczęście widoki takie piękne, że każdemu praktycznie zdjęcia wychodzą...greg barcz - 2012-11-23, 02:11 Polecam tez Spanish River, plywamy po tych samych trasach.Jack - 2012-11-23, 07:43 Znam rzekę Spanish River, ale nigdy na niej nie pływałem-obawiam się, że wymaga licznych portaży, a tych unikam jak ognia. Chętnie poczytałbym wrażenia z pływania na kanu po tej rzece.greg barcz - 2012-11-24, 00:13 Ja lubie plywac po rzekach gdzie sa bystrza to i portazy jest sporo ,glownie wodospady.
Spanish River jest bardzo urozmaicona ,male jeziorka ,wodospady, bystrza czasami wyglada jak gorski potok.Najwazniejsze nie ma tam prawie nikogo w sierpniu plynalem z Bisco do Elbow ok 150 km i widzalem 5 niedzwiedzi i 1 wedkarza na trasie.Jack - 2012-11-24, 01:36 Wiem, to musi być wspaniałe. Mój kolega samotnie płynął przez ponad tydzień rzeką Missinaibi River do Moosonee (James Bay), nie widział ani ludzi, ani niedźwiedzi. Było sporo portaży i bystrz, ale ogólnie niezmiernie ciekawa podróż – a z powrotem pociągiem. Trochę znam tamtejsze okolice i często sądziłem, że jestem w polskich górach. Może się tam wybiorę w następnym roku, ale jedynie na jeziora, ‘flat water’, których zresztą nie brakuje i można nimi płynąć dziesiątki kilometrów bez portaży.greg barcz - 2012-11-24, 03:44 Na przyszly rok planuje Missinaibi River ale gorna czesc do Mattice.Myszoor - 2013-02-15, 12:13
Jack napisał/a:
Piotrek—będę zaszczycony!
Jacek - jeżeli mi adaptacja zajęła tyle czasu ile zajęła, to naprawdę wielki szacun za to ile czasu poświęciłeś temu opisowi :)
Dziękuję za zamieszczenie tego opisu. Tak, było to pracochłonne: samo pisanie, zrobienie 'research', edycja, jak też od strony technicznej-zamieszczenie zdjęć, co nie zawsze okazuje się proste. A do tego... ten sam opis był najpierw zrobiony w języku angielskim, a dopiero potem 'tłumaczyłem' na polski, toteż praktycznie podwójna robota. Nie wiem, czy w przyszłości uda mi się coś takiego zrobić, bo to bardzo pracochłonne zajęcie... ale również niezmiernie przyjemne i satysfakcjonujące. Jeżeli czytelnicy będą mieli jakieś pytania, to z przyjemnością na nie odpowiem.
Pozdrawiam,
Jacek
PS
Za oknem zima i śnieg, ale patrząc w kalendarz, to może już za 3 miesące będę znowu pływał!