Jutro płynę ... - Szwecja powyżej wielkich jezior
dorutka - 2013-06-20, 11:26 Temat postu: Szwecja powyżej wielkich jezior Czy ktoś mógłby polecić jakiś ciekawy region, fajną, niezbyt kamienistą rzeczkę lub łańcuch jezior?
Jestem nieuleczalnie chora na Szwecję, zwłaszcza na tereny powyżej wielkich jezior.
Pływałam po:
- "zgapionym" od jakiegoś biura turystyki kwalifikowanej szlaku łączącego jeziora, czasem rzeki od fińskiego skansenu Jösse (XVII w.) przez kawałeczek Norwegii do Arviki (Värmland) - ciekawe, ogrom jagód, grzybów i z pewnością ryb (ale nie łowimy) trochę za blisko cywilizacji, baardzo dużo kamienistych brzegów, trochę przenosek, często bez możliwości użycia wózka - ogólnie jednak pozytywnie
- Rezerwat Rogen dużo bardziej na połnoc, na granicy z Norwegią, start i meta w Käringsjön http://skandynawia.garski...rody-rogen.html - oszałamiająco piękne tereny, kompletna dzicz, białe noce, renifery, w ogóle zwierzaki nie zepsute i nie nauczone stresowania się ludźmi! Duża zmienność pogody (w sierpniu najpierw 24-25'C a potem nagle załamanie pogody i kilka dni 7-8'C! konieczność posługiwania się GPSem (labirynt jezior, w którym mimo dokładnych map baaardzo łatwo można się zgubić) ale też ogrom komarów i wszystkiego co ssie - z naturalnymi, ziołowymi preparatami i olejkami właśnie z tego regionu i tylko z tego regionu(tylko one faktycznie chronią!) nie był to duży problem. Najgorsze było, że nie mogliśmy palić ognisk tereny bagienne i torfowiskowe, a dodatkowo całkowity zakaz zbierania drewna na opał! Niemniej prze, prze, przepiękne miejsce!!! ale hardcore
- Svartälven - rzeka, właściwie jakby rzeka, bo spokojnie można płynąć pod prąd i chyba to zrobimy pięknie opisana przez Piotrka Kaletę, więc nie będę się powtarzała. Piotrek narzekał na jeziorny charakter i przenoski, ale nas to jakoś niespecjalnie umęczyło.
Gdzieś w tej okolicy, albo trochę bardziej na północ, może ktoś polecić jakąś na inną, leniwą rzekę?
Myszoor rzucił tematem Goran, Fulan... - gdzie to? nie mogę znaleźć
dorutka - 2013-06-20, 12:08
już znalazłam gdzie te Goran i Fulan w opisie Västerdalälven
Chyba raczej blisko cywilizacji, co? Mnie trochę przerażają bystrza wolę spokojne, rzetelne wiosłowanie...
madrivercanoe - 2013-06-23, 00:30
Polecam szkiery na spokojne, rzetelne wiosłowanie...
dorutka - 2013-06-24, 08:56
No, nie wiem... spokojne? Po morzu wprawdzie nie pływałam, ale jakoś tak sobie myślę, że to nie najbardziej spokojne pływanie...
Preferuję śródlądowe wody, najlepiej niezbyt duże i wolne rzeki, albo łańcuchy raczej niezbyt rozległych jezior.
Niby radzimy sobie na nawet całkiem sporych falach... ale jakoś niespecjalnie za tym tęsknię... zwłaszcza w na szwedzkich wodach, na których czasem, ni stąd ni zowąd, prawie na środku jeziora, spod fali wyłania się całkiem spora skała...
Malutki - 2013-06-24, 20:35
Wewnętrzne szkiery to takie połączone niezbyt rozległe jeziora. Z tym że o odludzie tam dość trudno.
Malutki
dorutka - 2013-06-24, 20:58
piękne są ... na zdjęciach
ale ja chce na dwa, a może i nawet na trzy tygodnie uciec od ludzi w dzicz
załadować łódeczkę na maxa i czym się da walczyć z komarami zbierać jagody i zioła, rozbijać swój "domek" tam gdzie mi się zachce i ciągle mieć nadzieję na spotkanie łosia
Myszoor - 2013-06-30, 11:27
Siedziałem cicho bo moja wiedza _praktyczna_ poza tym o czym mogłaś poczytać na kanu.pl jest zerowa. Poza tym liczyłem też, że w _temacie_ dostaniesz tu jakieś propozycje od innych forumowiczów a tych widzę, że brak :(
Więc ... jakbyś chciała nieco poteoretyzować to mogę spróbować ;)
Szajba - 2013-06-30, 11:42
Chętnie zagłebię się w Waszym teoretyzowaniu. W Szwecji przebywam raczej w celach zarobkowych i nie bardzo znajduję czas na wyprawy czy choćby spacery.
Pod koniec lipca zabieram rodzinę na 2-3 tygodnie i pewnie będę miał coś więcej do powiedzenia, póki co chętnie poczytam
dorutka - 2013-07-01, 21:30
Chętnie poteoretyzuję z Wami
My, tak czy siak, wypływamy w sobotę najpóźniej w niedzielę, więc jeszcze wszystko może się zmienić Idziemy emocjami, zwłaszcza ja... więc nic nie jest "na pewno"
W każdym razie jedziemy powyżej wielkich jezior. Co dalej?... może coś znajdziemy rozmawiając z ludźmi, może coś w jakimś centrum, w informacji turystycznej?...
A może coś od Was?
Miało być tym razem dużo bardziej na północ... Znaleźliśmy ciekawy opis ...hmmm Laponii... A ja uwielbiam tą surowość i TAKĄ "egzotykę". Marzenia innych o wakacjach na plaży ciągle mnie zadziwiają...
Ten opis dotyczył Ströms Vattudal na granicy Jämtland i Laponii (Lapland w niemieckich opisach, bo opis szlaku znaleźliśmy w niemieckojęzycznym wydawnictwie Globetrottera: 4-seasons.de Frühjahr 2013 - my w gazetowym wydaniu)
Niestety wcześniej planowaliśmy sierpień, ale musieliśmy zmienicć na lipiec... a w lipcu żadnych jagód, borówek...kurek... apogeum komarów...
więc postanowliśmy, że i tym razem nie tak daleko...
A tak w ogóle to dla nas opis tego szlaku w sam raz - jeziorna rzeka
Dla Was pewnie byłoby lepiej jeszcze odrobinę "wyżej" na mapie (też opisane w tym wydawnictwie) - Kalixälven
Myszoor - 2013-07-02, 07:29
| dorutka napisał/a: | Chętnie poteoretyzuję z Wami :smile:
My, tak czy siak, wypływamy w sobotę najpóźniej w niedzielę, więc jeszcze wszystko może się zmienić :grin: |
To może na początek tylko po płaskim, dużo przenosek i tylko ciut powyżej wielkich jezior ;) : Glaskogen
Glaskogen (poniżej) to ta zielona pętla z powyższego :)
Jeżeli tak bardzo przypadła do gustu Svartalven to tu chyba nie będzie różnicy ;) Jaka byś potrzebowała to mam nieco większy opis w PDF - z KANU Magazin - wyszperany gdzieś w necie -> priv
Kolejna propozycja: Österdalälven
Start w Irde, koniec w Mora. 140km. dwa długie bystrza na początku - ca. WW II - zdaje się, że to na jednym z nich:
później już spokojnie i często po płaskim - kilka konkretnych 500m przenosek + jedna kobyła - 5km za jedną z tam.
Klimaty generalnie takie: http://www.flickr.com/pho...57601200287011/
Idziemy dalej ? ;)
dorutka - 2013-07-03, 19:49
ale mnie zachęciłeś tym zdjęciem!!!!
Za bardzo kocham swoją łódeczkę... nie wiem kiedy potem kupiłabym sobie drugą...
Ale weszłam w album i poza początkowymi katastroficznymi sytuacjami... dalszy ciąg jest właśnie taki jaki najbardziej lubię. Jednak ten początek zuuupełnie nie dla mnie...
A Glaskogen... hmmm myślę, że w sezonie, zwłaszcza w lipcu jest tam stanowczo za dużo ludzi, wręcz tłumy... turystów przede wszystkim, nie tylko w kajakach i kanadyjkach, ale też... Podczas jednej ze szwedzkich wypraw kończyliśmy w Arvice (prawy górny kawałek mapy)płyneliśmy z północy i zahaczaliśmy o górny szlak Glaskogen... i te tłumy na sporym jeziorze jakoś nas nie zachęciły... potem rozmawialiśmy też z jednym ze znajomych nam kanadyjkarzy, który właśnie w tym czasie zrobił Glaskogen - potwierdził tłumy na szlaku...
Poza tym wydaje mi się że mówił też (ale głowy nie dam, to było hmm 5 lat temu) że były chyba problemy z ogniskami i z rozbijaniem namiotu poza ściśle oznaczonymi miejscami... ścisły rezerwat...
Przepraszam że marudzę
dorutka - 2013-07-03, 20:04
Czy mi się wydaje, czy ktoś gdzieś pisał o Nittälven?
Jeśli tak, to nie mogę znaleźć.
Znalazłam taki opis, dla mnie ciekawie wygląda http://www.canoeguide.net...aelven-s-12-014
Ktoś coś wie o tym szlaku?
dorutka - 2013-07-03, 20:22
chociaż z Glaskogen, ten szlak na drugiej mapce wygląda jakby bardziej odizolowany od tłumów... w ogóle te mniejsze i krótsze
Gabriello - 2013-07-03, 21:49
Czy to 'skanapkowane' kanu da się potem 'naprastować'?
dorutka - 2013-07-03, 22:16
hmmm... też sobie zadałam to pytanie...
Czy da się jeszcze coś zrobić z tak wygiętą łódeczką?
My kiedyś zrobiliśmy dziurę lub prawie dziurę w naszej i daliśmy do naprawy (niestety nie znamy się na tym, a naprawa była pofesjonalna) i jest zupełnie ok. Ale tak wygięta łódeczka?.... jakoś sobie nie bardzo wyobrażam...
|
|
|