4 szt. sklejone razem a następnie zagięte i zszytę na bocznych rozcieciach. Całość pokryta tkaniną szklaną z żywicą epoksydową. Lakier, nosidło, ławeczka.
To tylko teoria. Zobaczymy, może kiedyś ...Adam, - 2010-08-15, 18:31 A czytaleś to? http://www.sztormiaki.pl/rambler/tofik.html#tofik2, co prawda to o żaglówce ale sądzę że może się przyda, zwłaszcza od momentu "technicznego opisu budowy"
ps. jesli uznacie że ten link jest nie na temat to proszę o wykasowanie całości Thialf - 2010-08-15, 18:46 Na szkutnik-amator, można znaleźć dużo przydatnych informacji.Adam, - 2010-08-15, 19:00 też tam przeglądałem, a zauważ że nigdzie nie wspominają o "Twoim" problemie czyli zginania połączonych sklejek, pewnie nie ma to większego znaczenia,Thialf - 2010-08-15, 19:04 Lub konstruktorzy unikają czegoś takiego wiedząc o problemie w takich miejscach Thialf - 2010-08-16, 12:12 Witam
Przed chwilą rozmawiałem, ze znajomym stolarzem o moim problemie.
Staneło na tym, że żywica będzie raczej tworzyć sztywne połączenie. Przy próbie wygięcia zaś, będzie się wykruszać (musze dodać, że nie miał 100% pewności). Jeśli mam i tak zamiar to później laminować to lepiej użyć kleju białego D3 lub D4. Ewentualnie jakiegoś mocznikowego.
I już byłem w niebo wzięty, jakiś ruch do przodu, gdy...
Zrodziło się nowe pytanie i nowy problem.
Czy lamnować całość z dwóch stron czy tylko z zewnątrz a wewnątrz polakierować. Z kąd te pytanie? Jakiś czas temu przeczytałem gdzieś w necie, że nie powinno się laminować z dwóch stron, bo wystąpi efek "gnicia suchego". Z drugiej strony czytałem, też na tym forum, że powinno się jak najbardziej.
Pominę na razie fakt kolejnych problemów , jak np. sposób porządnego sklejenia tak, by nic się nie przesuneło. Mam kilka pomysłów, więc jeszcze nad tym podumam.Adam, - 2010-08-16, 18:22 też czytałem o tym "suchym gniciu" ale sadzę że skoro Hobbo ze sklejka a inni drewno laminują z obu stron, to nie widzę problemu,
dopinguję Tobie bo coraz bardziej skłaniam się do tego że wiosną może też zdecyduję się na budowę kanu ze sklejki, gdy czyta się te wszystkie opisy budowy łódek, żaglówek itp to nie wydaje się to aż tak skomplikowane, nie jestem stolarzem ani cieśla ale jakieś doświadczenie z drewnem mam, ponadto znalazłem firmę która reklamuje się że tnie maszyna CNC, szkoda że mieszkamy tak daleko od siebie, może wspólnie dałoby się zbudować wymarzone kanuThialf - 2010-08-16, 20:01 A jak daleko mieszkasz?
No jak nic się nie zmieni i nie stanie na przeszkodzie to ja mam zamiar wyciąć elemnty na cnc w pracy.
Szablony dotej pory ciełem na włąsny użytek na maszynce któram sam obsługuję, zund, ploter tnąco-bigująco-rysujący. Pare metrów dalej AXYZ, który obsługuje znajomy. Byle szef wyraził zgodę.
Może to chwilowa eforia, ale wydaje mi się, że jestem coraz bliżej końca, (choć może wcale tak nie wygląda przez to moje gadanie).
Reasumując:
-kadłub wycinany z 4 formatek sklejki 4mm, wodoodpornej, liściaste(ostatecznie iglasta)
-łaczonych na zakładkę na każdej formatce 100mm co daje łączenie szerokości 200mm (nie za dużo?)
-łączenie białym klejem lub mocznikowym.
-zszywanie drutem miedzianym (mam dostęp do takiego miedziaka od spawarki, łatwo się wygina, powinien się nadać)
-żywica epoksydowa plus tkanina szkalna około 200g z luźnym splotem(ciekawe jak ja to kupię)
-laminowane z obydu stron (chyba, że specjalista jakiś stwierdzi inaczej, zobaczymy co pokaże życie)
-elementy z masywu(nosidło zamiast zwykłej poprzeczki jak byo w planach, ławeczki odbojnice jesion, dąb lub inne mocne drewno
-dobry lakier(jeszcze sie nie zastanawiałem nad jakim)
No i oczywiście zapomniałem o miejscu, pieniądzach, czasie i współpracy żony w moim chorym przedsięwzięciu.Adam, - 2010-08-16, 20:29 To jesteś w lepszej sytuacji skoro możesz to zrobić w pracy. Niestety ja będę musiał za wszystko zapłacić nawet nie orientuje się ile to by kosztowało.
Ja mieszkam na pomorzu, tak więc daleko jak na Polskie drogi, poza tym mam mało wolnego czasu, więc niestety nie dam rady w żaden sposób Tobie pomóc, choć bardzo bym chciał, zastanawiam się czy ta torturowana sklejka to najlepszy sposób? wygląda na najprostszy, ale dlaczego wszyscy poszli w panele? przepraszam że pewnie znowu będziesz miał dylemat ale...
już się nawet zastanawiałem nad planami z Hobbo, lub gdzieś poszukać w necie, może lepiej zapłacić niż zmarnować czas i pieniądze na prototyp z metody torurowanej, a jeszcze jedno co chodzi mi po głowie to kupić 1 sklejkę, pociąć ją na 4, dać może mniejsze zakładki na sklejenie i zrobić model, jak sadzisz ma to sens? chodzi mi o to że wtedy i miejsca sklejenia będzie wiadomo jak si e zachowają i jaki kształt przyjmie kanu po zszyciu?Thialf - 2010-08-16, 21:38 Teoretycznie masz racje, ale!
Mniejszy kawałek sklejki tak naprawdę będzie się zachowywał(wiginał), inaczej niż większy. Różnice naprężeń, nawet jeśli jest to tylko model w odpowiedniej skali. To tak jak z chrząszczem.
Według więdzy o jego budowie, sile mięśni itp. nie powinien latać, a lata. Nie zna fizyki więc ma ją w d....
Co do możliwości robienia tego w pracy, cóż jak wspomniałem, jest taka ewentualność, nie powiedziałem, że wypali na pewno.
Nawet jeśli mi nie wyjdzie... Nie uważam tego czasu za zmarnowany, no kasa to już co inego, ale nie czas. W końcu czegoś się nowego nauczę i będę robił to co sprawia mi najwięcej frajdy, a przecież między innymi o to chodzi.
Powiedz, ale tak szczerze, przykładowa sytuacja z życia.
Jesteś na zlocie pojawiasz się tam mierwszy raz i to w łódce własnej konstrukcji, gdzie każdy cm kwadratowy powierzchni, jest odciśnięty Twoimi dłońmi. Może nie była najpiękniejsza, najbardziej doskanoła, ale WŁASNA.
Niechcesz przykładu ze zlotem, to pierwsze lepsze jezioro lub rzeka. Te odwrócone głowy za tobą jak ich mijasz powoli i dostojnie.
Łódka albo wręcz krypa inna niż reszta.
...ups... chyba mnie poniosło z mażeniami
Wracając do tematu.
Może mi nie wyjdzie, może to będzie totalna klapa i wywalone pieniądze w błoto.
Ale na pewno to będzie przygoda. I tego jestem pewny. Newet jeśli będzę musiał czekać na efekt kolejne miesiące lub nawet rok, bo przeciwieństwa będą się mnożyć, ale się nie poddam.
Bo nie umię.pitman_pl - 2010-08-16, 22:04
Cytat:
łaczonych na zakładkę na każdej formatce 100mm co daje łączenie szerokości 200mm (nie za dużo?)
Nie - to ciągle daje 100 mm na dlugosci wiec nie za duzo.
Piszesz, planujesz, chcesz eksperymentować. Jeśli chcesz budować to zdobądź plany, wytnij elementy, zrób i pływaj - nie kombinuj.
Ja chciałem zbudować z listewek cedrowych ale okazalo się że mogę tylko pokusić się na model z hobbo.net'u /miejsce, czas, mozliwosci pozyskanie materiałów - oczywiscie tylko na 2 miesiące pred urlopem/ - efekt mnie zadowala.
PS.
Właśnie okazało się, że mam już aktywne konto, więc się witam odicjalnie :]Adam, - 2010-08-16, 23:35 Ależ ja w najmniejszym stopniu nie mam zamiaru Cię zniechęcać wręcz przeciwnie, zapaliłem się to tego pomysłu, chcę być użyteczny, wiem co to jest tworzenie wszystkiego od podstaw (ale to nie miejsce na samochwalnie się) i to jest wielka sprawa gdy widzi się efekt końcowy, zdaję sobie sprawę że model nie do końca odda jak zachowa się sklejka w większej skali, ale zauważ że w Twoim planie na samym środku kanu stykają się 4 sklejki które chcesz łączyć na zakładkę, na stronie sklejki.pl są sklejki o wymiarach 1530x2500, widocznie ktoś produkuje sklejki w takim rozmiarze, może gdzieś da radę je kupić i wtedy czy nie lepiej jednak iść tak jak jest w projekcie 2 sklejki łączone na środku?pitman_pl - 2010-08-16, 23:44 Panowie - kanadyjka to nie awionetka. To co w środku nie jest tak ważne jak odpowiednio położony laminat.Adam, - 2010-08-16, 23:54 pewnie masz rację, ale to musi mieć kształt, w metodzie torturowania sklejka musi się odpowiednio wygiąć aby nadać kształt kanu, a nie jakieś łódki, i stąd te dylematy,puchalsw - 2010-08-17, 08:51 Panowie
Dotarłem do wspomnianych przez Was planów canoe z Młodego Technika.
Tam było też wskazanie na płytę pilśniową jako materiał na powłokę kadłuba, i wiązanie powłoki do krawędzi burtowych tak jak w oryginalnych canoe z kory brzozowej.
Kanu wykonane przez autora zostało zbudowane z płyty pilśniowej.
Wyporność takiego kanu to 280kg (pozostaje 15cm wolnej burty)
Ciężar: 30gk. Dużo, muszę przyznać. Mój Żabi Kruk to 22-23kg.
Z pobieżnej lektury artykułu, nie mogłem wywnioskować jak zabezpieczono kadłub przed wodą. Pilśnia to przecież materiał świetnie chłonący wodę.
Zastanawia mnie jeszcze jedna sprawa. Załóżmy że kanu zostanie wykonane metodą sklejki torturowanej. Załóżmy że sklejka jest wodoodporna i nie zostanie pokryta laminatem. Ewentualnie tylko krawędzie i zszycia zostałyby zabezpieczone.
Taka sklejka będzie chłonąć wodę, jednak jeśli nać jej oddychać, to wilgoć będzie oddawana w procesie schnięcia. Zakładam, że po sezonie, kanu będzie przechowywane w suchym i przewiewnym miejscu.
Czy to ma sens?
Innymi słowy kanu zostałoby zbudowane jak takie z kory brzozowej (te przecież nie były pokrywane laminatem ). W ten sposób waga takiego kanu była by znacznie niższa niż takie wykonane w technice szycia i klejenia.
Pozdrawiam
Puchal